SLO Przemków


Mundial 2010 - Mistrzostwa Świata w piłce nożnej - RPA 2010

  SLO :: Sport :: Mundial 2010 :: Terminarz :: Faza pucharowa :: Tabele grupowe :: Statystyki ::                       



        Drużyny Mundialu

Algieria Anglia Argentyna Australia Brazylia Chile Dania Francja Ghana Grecja Hiszpania Holandia Honduras Japonia Kamerun Korea Północna
Korea Południowa Meksyk Niemcy Nigeria Nowa Zelandia Paragwaj Portugalia RPA Serbia Słowacja Słowenia Szwajcaria Urugwaj USA Włochy Wybrzeże Kości Słoniowej


        Hiszpanie Prawdziwymi Mistrzami Świata

         Już 11 lipca został rozegrany wielki finał. Holandia Hiszpania. Dwa wielkie królestwa i w piłce nożnej i politycznie. Wielka walka o wszystko. Zaczęło robić się ekscytująco jeszcze przed meczem kiedy to w pewnym wywiadzie skomentował trener Holandii, że lepiej wygrać brzydką grą, niż przegrać grą ładną. I chyba mówił prawdę, bo jego zawodnicy grali strasznie brutalnie. Niespełna dziesięć żółtych kartek rozdał arbiter w wielkim finale i niemal wszystkie dla Holendrów. Pojedynek toczył się brutalnie i bez bramkowo czyli nie tak jak byśmy chcieli. Koniec pierwszej połowy, bez bramki. Koniec drugiej połowy, bez bramki. Kończy się 30 minutowa dogrywka, bramka. Bramka! W 117 minucie finału piłkarz Hiszpanii strzelił dla niej zwycięskiego gola. Wielki Inesta zasługuję na brawa i wszelkie uznanie. Ale piłkarza ocenianego na jeszcze lepszego i przez niektórego na najlepszego piłkarza Mundialu wybierają Ikera Casillasa. Jego świetne interwencje w finale są niezaprzeczalnie piękne jak na najlepszego zawodnika. Latał jak ptak po polu karnym. Niejedno krotnie pokonał np. Robbena w pojedynku jeden na jeden. Za wszelką cenę, np. przelatując nad głowami swoich kolegów łapał bądź wybijał piłkę. Kapitan sam rozpłakał się łzami szczęścia po skończonym meczu i po zwycięstwie. Hiszpania została wielkim Mistrzem Świata w piłce nożnej w RPA 2010.

11 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Trzeci na świecie

         W sobotę, 10 lipca został rozegrany mecz o brąz. Zmierzyły się o niego dwie potężne drużyny Niemiec i Urugwaju. Mecz był naprawdę fascynujący. Pierwszą bramkę strzelił Niemiec, Tomas Muller. Ale właśnie wtedy odezwała się ta moc gry Urugwajczyków. Jak pamiętamy np. spotkanie Urugwaju z Holandią, kiedy to Urugwajczycy prawie dogonili Holendrów. Coś podobnego zobaczyć mogliśmy w tym spotkaniu. Prawie, bo nie tylko dogonili naszych zachodnich sąsiadów ale też ich przegonili. Strzelili im dwie bramki i wyszli na prowadzenie. Ale „Farbowane lisy”, bo tak nazywa ich selekcjoner Polskiej kadry, Franciszek Smuda, wpadły można powiedzieć w szał i zaatakowali bramkę przeciwników dwa razy zostawiając piłkę w siatce. Tym razem oni wyszli na prowadzenie z wynikiem 3:2. Tak już zostało do końca spotkania. Zwycięstwo Niemiec dało Europie trzy pierwsze miejsca. Trzecie oczywiście Niemcy, drugie i pierwsze, Holandią albo Hiszpania. Możemy być dumni ale też się bać. Dumni z tego że mamy takich bliskich albo dalekich sąsiadów i bać się z tego że właśnie z nimi Polska będzie musiała grać podczas Euro 2012.

10 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Znamy finalistów Mundialu

         W środę, został rozegrany jeden z najważniejszych meczy Mundialu. Druga część półfinału, spotkanie Niemiec z Hiszpanią. Dla żadnej z drużyn nie było łatwym zadaniem wygrać. Jednej z nich udało się strzelić bramkę i dostać się do wielkiego finału i walczyć o tytuł mistrza. Pytanie, któremu z zawodników udało się pokonać przeciwnego bramkarza. Zawodnikiem, który strzelił bramkę w tym meczu był Puyol, hiszpański piłkarz. Tak, Hiszpania wygrała, a Niemiecka ma co najwyżej szanse na brąz. Wielka Hiszpania zagra z równie potężną Holandią.

07 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Fascynująco rozpoczynające się półfinały

         Czas na półfinały. W ćwierćfinałach drużynami które nie poradziły sobie z ciężarem utrzymania się były Brazylia, która została pokonana przez Holandie, Ghana, pokonana przez Urugwajczyków, uwaga, Argentyna, którą rozgromiła reprezentacja Niemiec aż 4:0, oraz Paragwajczycy pokonani po golu Davida Villi. W pierwszym meczu fazy 1/2 finału zagrała niepokonana Holandia wraz z Urugwajem, w drugim meczu zagrają dwie drużyny z najwyższej półki, Niemcy z Hiszpanią. Półfinały zaczęły się ciekawe już w 18. minucie po golu Holendrów. Ale Diego Forlan nie dawał za wygraną i napastował bramkę rywali aż do strzały z zakończeniem piłki w bramce. 1:1. Pod denerwowani Holenderscy zawodnicy wykorzystywali błędy przeciwników i strzelali na bramkę. Najpierw drugi gol i trzeci. 3:1 dla Holandii. I już można powiedzieć koniec meczu. 90. minuta doliczone minuty i bramka dla Urugwaju. 3:2. Widać było, że gdyby spotkanie trwało 5 minut dłużej Urugwajczycy dobiliby do remisu. Ale przegrali a Holandia przeszła do finału.

06 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Prawdziwa seria

         Można powiedzieć, że w meczu Hiszpanii z Paragwajem, zadecydowały rzuty karne. Ale w przenośni. Pierwszy raz można powiedzieć pod rząd zostały strzelone trzy karne w trakcie meczu. Najpierw do karnego przystąpił Paragwajczyk. Ale nie udało mu się pokonać Ikera Casillasa. Następny karny po kopnięciu Davida Villi w polu karnym dla Hiszpanii. Trafiony. Ale nie uznany. Przed gwizdkiem. Karny nr 3 – powtórka karnego Hiszpanów. Nie strzelony. Ale Hiszpanie zdołali zdobyć pięknego gola odbitego od „Ramki” bramki. Zostali oni więc ostatnią, czwartą drużyną, która zakwalifikowała się do półfinału mistrzostw świata w piłce nożnej w RPA. Mecz który da im szanse na puchar będzie spotkanie z potężną reprezentacją Niemiec. Dotychczasowy mistrz musi się zmierzyć z najpoważniejszym jak na razie kandydatem na nowego Mistrza.

04 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Coś niepojętego

         W trzecim ćwierćfinałowym meczu mundialu zagrały ze sobą dwa równe sobie giganty. Niemcy z Argentyną. Wszyscy obstawiali na drużynę Diego Maradony i można powiedzieć słusznie. Ale tylko do trzeciej minuty spotkania. Do trzeciej ponieważ w tej minucie niemiecki piłkarz Muller strzelił Argentynie pierwsza bramkę. Niemieccy zawodnicy strzelili po bramce Mullera jeszcze aż trzy bramki. Pokonali Argentyńczyków aż 4:0. Następnie bramki wpadały kolejno przez pierwsza – Niemca, druga – Polaka, trzecia- Niemca, czwarta- Polaka. To była gra piłką, z którą całkowicie nie radzili sobie Argentyńczycy. Lionel Messi, najlepszy piłkarz świata to kolejny przykład zawodnika z najwyższej półki, który do ojczyzny wrócił bez gola. Więc Niemcy to kolejny faworyt, potężny faworyt, który może okazać się Mistrzem Świata i tego powinniśmy życzyć sąsiadom. Teraz pozostaje mecz półfinałowy z prawdopodobnie Hiszpanią i Finał.

04 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Sondy

         Specjalnie z okazji iż trwają już ćwierćfinały przygotowaliśmy sondę. Chcemy wiedzieć jak obstawiacie mecze półfinału oraz finału. Rozegrane zostały dotychczas dwa spotkania w fazie 1 finału. Holandii z Brazylią (zw. Holandia), oraz Ghany z Urugwajem (zw. Urugwaj). Te dwie drużyny zagrają ze sobą spotkanie w półfinale. Następne spotkania w 1 to spotkanie Niemiec z Argentyną i Hiszpanii z Paragwajem. Typowani zwycięscy to w pierwszym meczu Argentyna i w drugim Hiszpania. Więc według naszych spekulacji drugim spotkaniem fazy 1 finału będzie mecz Argentyny z Hiszpanią. Ale żeby nie było, że spekulować wolno tylko nam to właśnie poprzez sondę dajemy wam taką możliwość.

04 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        W półfinale razem z Holandią

         Meczem rozstrzygającym kto zagra w półfinale z Holandią było spotkanie Ghany z Urugwajem. Do 90. minuty na boisku panował remis 1:1. W ostatniej sekundzie meczu bramkę strzelili zawodnicy Ghany. W następnej połowie odwzajemnili się Urugwajczycy. Mecz musiała rozstrzygnąć dogrywka. Ale po dogrywce i ona nie wyłoniła zwycięzców. Zwycięzcę wyłoniły rzuty karne. A owym zwycięzcą został Urugwaj. I to właśnie on zagra z naprawdę potężnym przeciwnikiem jakim jest Holandia, która na tym Mundialu nie przegrała żadnego meczu.

04 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Holandia pierwszym półfinalistą

         Pierwszym ćwierćfinałowym meczem było spotkanie Dwóch potężnych drużyn. Holandii z Brazylią. Każda Drużna mogła postawić na swoim i zwyciężyć. Lepiej wyszło to Holendrom. Mecz zakończył się dla Brazylijczyków rezultatem nieprzyjemnym. Wynik który zapanował po 90. minucie to 1:2. Przeważająca w całym meczu Brazylia nie przełamała obrońców aby zyskać kolejne bramki. Holandii udało się to. Mimo iż przegrywali i w pierwszej połowie wcale nie radzili sobie z przeciwnikiem to w drugich 45 minutach pokazali na co ich stać i po raz kolejny zaprezentowali nam przedstawienie pt. „Pomarańczowe szaleństwo” . Strzelili dwie piękne bramki. Kolejnym meczem ćwierćfinału będzie spotkanie już mniej silnych drużyn, jedynej z Afryki Ghany oraz Urugwaju. Trzecim spotkaniem 1 będzie mecz gigantów Niemiec z Argentyną, a następnie Paragwaju z Hiszpanią. Holandia mierzy w złoto. Jeśli pokonają reprezentację Urugwaju bądź Ghany zostanie im mecz finałowy.

04 lipca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Nowi ćwierćfinaliści

         W półfinałach do tej pory zagrało 8 drużyn. Tylko cztery z nich przeszły do 1/4 finału. Pierwszym spotkaniem w 1/8 mistrzostw był mecz Urugwaju z Koreą Płd. Zwycięzcą został Paragwaj. W następnych meczach Ghana pokonała USA 2:1, Niemcy rozgromili Anglię 4:1 i Argentyna rozniosła Meksyk 3:1. Już dziś zagra Holandia ze Słowacją oraz Brazylia z Chile. Dwoma meczami kończącymi face 1/8 finału to mecze, Paragwaju z Japonią oraz wielki mecz Hiszpanii z Portugalią.

27 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Zwycięski Paragwaj

         Pierwszym niedzielnym spotkaniem Mundialu było spotkanie Słowacji z Paragwajem. Był on pierwszym meczem drugiej kolejki grupy F. Zwycięzcą został Paragwaj. Pokonanie Słowaków dało Paragwajczykom prawie pewny awans w swojej grupie. Wystarczy remis z reprezentacją Nowej Zelandii. Na razie zwycięzcy tego spotkania zajmują pierwszą lokatę w grupie. Wynik meczu to 2:0. Bramki dla zespołu strzelili Cristian Riveros oraz Enrique Vera. Enrique był również jedenym zawodnikiem na żółtą kartkę w Paragwajskim zespole. Andraż Kirm, Bojan Jokić, Bostjan Cesar i marko Suler to czwórka zawodników z reprezentacji Słowenii, którzy poprzez swoją grę otrzymali po żółtej kartce.

19 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Z pewnością najlepszy

         Ostatnim sobotnim meczem w RPA było spotkanie Danii z Kamerunem. Kończyło ono również drugą kolejkę rozgrywek w grupie E. Duńczycy pokonali Kamerun 2:1. Ale nie da się tego inaczej skomentować jak zrobił to jeden z komentatorów po skończonym meczu. To bez dyskusji był najpiękniejszy mecz tegorocznych mistrzostw świata w RPA. Mówił prawdę. Pojedynek był najlepszy pod każdym względem. Na początek piękne rozegranie techniczne Kameruńczyków. Jej klasę pokazali strzelając niestety jedynego gola dla swojej drużyny. Podczas gdy bramkarz podał jednemu z obrońców, ten podał następnemu, ale Kamerun przechwycił piłkę i dwaj jego koledzy szybko ustawili się w odpowiednich dla nich miejscach i bez zarzutów wykonali akcję z zakończeniem piłki w siatce. Ale Dania też pokazała wielką klasę. Szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to strzelili obydwie bramki. Piękne wrzucenie w pole karne i strzał na bramkę. Oczywiście gol. I następny. Ale w drugiej połowie z łatwością było można dostrzec, że Duńczycy nie mogą się pogodzić z takim rezultatem. Akcja za akcją – dosłownie. Reprezentacja Kamerunu w tym meczu na bramkę strzelała niespełna 30 razy, a Danii 15. Tyle strzałów można podzielić spokojnie na kilka spotkań, a tu wszystko w jednym meczu. Kameruńczycy do ostatniej sekundy trzymali w napięciu, a jeśli nawet ci przestali atakować to musieli się bronić przed Duńczykami, ale i tak zaraz odzyskiwali piłkę i atakowali z kontry. Jedni jak i drudzy naprawdę świetnie dogadywali się zespołowo, wiedzieli gdzie mają się ustawić i w jaki sposób. Bramkarze niezastąpieni, musieli bronić strzał za strzałem, w niektórych przypadkach było to naprawdę groźne piłki. Powinniśmy podziękować trenerom drużyn, że stworzyli takie piękne widowisko, chodzi o tak dokładne i świetne przygotowanie drużyn do tego spotkania. Piłkarz Eto, który organizował większość akcji podbramkowych u rywali, wraz z drużyną już na pewno nie wyjdą z grupy. Po dwóch spotkaniach mają 0 punktów. Na pierwszej pozycji stoi Holandia z maksem, czyli 6 punktami, a za nią Japonia i Dania mające po 3 punkty. Warto wspomnieć, że Holandia jest jak na razie w wielkiej dwójce drużyn, które mają maksymalną liczbę punktów w tabeli grupowej. Pierwszą taką drużyną jest Argentyna, mająca jeszcze lepszy bilans strzelecki. Ale wracając do meczu to jeszcze raz, ten mecz był jak dotąd najciekawszy w RPA.

19 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Sześć na sześć

         Pierwszy meczem sobotnich rozgrywek Mundialu było spotkanie Japonii z Holandią. Obydwie drużyny poprzednie swoje mecze zwyciężyły. Holandia z Danią 2:0, a Japonia z Kamerunem 1:0. Spotkanie rozpoczęło drugą kolejkę rozgrywek w grupie E. Mecz rozpoczął się o 13:30, a zwycięską drużyną była reprezentacja Holandii. Holendrzy mają maksymalną liczbę punktów. Dwa zwycięstwa na dwa spotkania. Identyczny bilans punktów ma reprezentacja Argentyny. Na drugim miejscu Korea Płd. , a za nią Grecja z tą samą ilością punktów. My do awansu typujemy oczywiście Holandię i Koreę Płd.

19 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Kompromitacja reprezentacji Anglii

         Jak w tytule. Anglia się skompromitowała. Z żalem to mówimy, ale taka jest prawda. W „piątek-wieczór” angielscy piłkarze zagrali z reprezentacją Algierii. Spotkanie nie wyłoniło zwycięzcy, spotkanie nie wyłoniło przegranego, w spotkaniu nawet nie obejrzeliśmy piłki wpadającej do bramki. Takich meczy nie chcemy oglądać ani na Mundialu, ani na Euro, ani nigdzie. Niektórzy twierdzą, że to nie był mecz tylko bezsensowne podawanie i tracenie piłki. To była gra w „Dziada”, mówi jeden specjalista. Gra w „Dziada”, częsta jest przy organizowaniu przedmeczowych treningów. Polega na tym, że jedna bądź kilka osób jest w środku koła piłkarzy. Ci muszą biegać za piłką podawaną od jednego do drugiego zawodnika. Tak można nazwać mecz Anglii. Niby dobrej drużyny z kilkoma naprawdę świetnymi piłkarzami typu Rooneya. Mecz był przesądzony na zwycięstwo anglików, ale cóż, skoro nie potrafi się grać zespołowo to nie wygra się żadnego meczu. To był drugi mecz angielskiej kadry i też jej drugi remis. Drużyna z Anglii ma na swoim koncie dwa punkty stoi na trzecim szczeblu tabeli grupy C. Nietypowana, na razie to awansu Anglia musi się wziąć do roboty jeśli chce zagrać poza grupowe mecze.

19 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Do siedmiu razy sztuka

         Ze smutkiem informujemy, iż spotkanie Słowenii z USA zakończył się remisem. 2:2. Ale zawsze obok wiadomości złej, jest i ta dobra. I tym razem jest nią fakt, że mecz był naprawdę ciekawy i pełen emocji. Przez niespełna cały mecz USA było na straconej pozycji. Reprezentacja USA przegrywała aż 2:0. Ale walczyła, walczyła, aż wywalczyła. Zawodnicy strzelili dwie bramki i uratowali drużyna na remis. Michael Brandley oraz Landon Donovan to Amerykańscy strzelcy spotkania ze Słowenią. Dla tych natomiast gole zdobyli Zlatan Ljubijankic i Valter Birsa. Kartki od sędziego zobaczyli Andraż Kirmi Bojan Jokić ze Słowenii. Brawa należą się dla kadry z USA, w której nie było zawodnika na żółtą kartkę. Był to już siódmy remis w tegorocznych rozgrywkach mundialowych.

19 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Następna niespodzianka

         Jak pamiętamy na początku Mundialu mówiono, że ten zaczął się nudno więc taki się skończy. Ale jeśli popatrzymy na to co się dzieję dzisiaj nie możemy pozwolić na takie rozumowanie. Niestety. Dlaczego? Właśnie dlatego że rozgrywki tegorocznych mistrzostw świata, przygotowały dla nas kolejną niespodziankę. Warto przypominać o potędze gry jaką może chwalić się reprezentacja Niemiec po meczu z Australią. Ale skoro tak wielcy są Niemcy to o ile lepsi muszą być Serbowie skoro przezwyciężyli kadrę Niemiec 1:0. Jak w pierwszym spotkaniu najważniejszymi zawodnikami byli Polacy, o tyle byli nimi w spotkaniu drugim. Tyle , że dla Niemiec w negatywny sposób. Na początku Miroslav Klose zobaczył od arbitra czerwoną kartkę. Szybko wykorzystali to Serbowie. Ale Niemcy nie dawali za wygraną i tworzyli sobie akcję za akcją. Niestety żadnej nie wykorzystali, a dokładnie nie wykorzystał Lukas Podolski. Na domiar tenże sam zawodnik nie wykorzystał rzutu karnego! Prawda niemieccy zawodnicy pięknie grali piłką, ale na co im się to zdało jeśli nie potrafili sprostać Serbskiemu bramkarzowi. Niektórzy Niemcy, brzydko komentują , że nie można ich za to winić bo są jedynie Polakami, ale my wiemy, że to czysty patriotyzm. Nie są jedynie Polakami są aż Polakami. Ale i my możemy jedną sprawę skomentować. Zobaczmy, jeden polak zszedł z boiska, drugi nie miał formy i niemiecka reprezentacja nie zwyciężyła z Serbią. Więc gdyby polskich piłkarzy nie byłoby w niemieckiej kadrze, ta byłaby niczym. Gdyby tylko grali w naszej drużynie.

19 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        „Tak jak gra Meksyk to poemat”

         Ostatnim czwartkowym spotkaniem był pojedynek Meksyku z Francją. I tutaj znowu pojawia się historia o niesfornym mundialu. Kolejny figiel, czy po prostu piłka nożna schodzi na psy. Nie można tak powiedzieć z pewnością. Powód nam daje na pewno piękno gry Meksyku. Otóż Francja przepuściła dwie bramki, a nie dała rady strzelić chociażby jednej. Kolejna niby drużyna na miarę finału, a jest zagrożona niewyjściem z grupy. Wielu ocenia grę Meksyku na wysokim poziomie. Na razie zajmuje ona pierwszą lokatę w tabeli grupowej.

19 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski
        I jeszcze jeden! Pięknie!

        Chcemy z miłą chęcią poinformować, że meczem rozpoczynającym czwartkowe rozgrywki był cudowny mecz Argentyny z Koreą Płd. Chyba wyłania nam się kolejny faworyt chcący zagrać wszystkie siedem spotkań Mundialu. I jest na właściwej drodze. Otóż drużyna Diego Maradony ma pełną liczbę punktów w tabeli grupowej. Stoją na pierwszej pozycji z sześcioma punktami to na razie pierwszy taki zespół. Ale warto wspomnieć iloma bramkami zwyciężyli, trzema. Niestety jedną wpuścili, ale za to strzelili cztery. Na deser obowiązkowo trzeba wspomnieć, że na tym właśnie meczu strzelony został pierwszy hat-trick tegorocznego Mundialu. Ale nie tylko tegorocznego bo od czasu Mistrzostw Świata w 2002 nikt nie zdołał tego uczynić. Owym strzelcem jest Gonzalo Higuain. Życzymy dalszych sukcesów Argentyńskiej drużynie i kolejnych bramek.
18 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Trzy pkt. dla Urugwaju

        Po pełnym przygód dniu nastąpił pierwszy mecz drugiej kolejki. Jeszcze o 20:30 Urugwaj zagrał zwycięski mecz z gospodarzami Mistrzostw Świata. Dziś Chile wygrało 1:0, Szwajcaria wygrała 1:0, więc same przewagi jednopunktowe spotkań. Ale honor tego dnia uratowali Urugwajczycy, którzy podczas spotkania z RPA zdobyli drużynowego hat-tricka. To było drugie co do największego wyniku spotkanie. Pierwsze miejsce, do którego brakowało jednej bramki był mecz Niemiec z Australią z wynikiem 4:0. Żeby jak najwięcej było takich spotkań, a jak najmniej remisów.

18 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Szok! Tego się nie spodziewaliśmy!

        Mamy bardzo szokującą wiadomość. Jak zauważyliśmy Mundial w tym roku płata nam wiele figli, ale to przekracza wszelkie granice. Jak nam wiadomo mistrzem Europy jest Hiszpania, ma więc ona najwięcej kibiców. I to dla was mamy wiadomość. Otóż 16 czerwca o 16:00 Hiszpania zagrała bardzo ciekawy mecz ze Szwajcarią. Ale sam fakt, że mecz był ciekawy nie oznacza, że zakończył się rezultatem korzystnym dla mistrzów. Właśnie! Hiszpania przegrała ze Szwajcarią! To wywołało nie tylko kontrowersje w grupie H, ale i na całym świecie. Od razu pojawiły się niemiłe komentarze ze strony osób, że Hiszpania poczuła się zbyt mocna bo rozgromieniu Polski, że zaczęła przegrywać. Niektórzy mówią że przegrali z biało-czerwonymi, bo właśnie tak było, Szwajcaria miała takiego koloru stroje, ale szkoda, że nie z naszą reprezentacją. No ale niestety, żeby Polska wygrała z Hiszpanią 1:0 musiałaby strzelić tylko siedem bramek więcej w spotkaniu z nimi. Gola, który cały Mundial odwrócił do góry nogami strzelił Gelson Fernandes. My tu mówimy tylko o przegranej Hiszpanii, a powinniśmy się bardziej zająć zwycięzcami spotkania Szwajcarami, którzy zasługują na wielki aplauz z naszej strony.

18 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Zwycięstwo Chile

        W środowym spotkaniu Mistrzostw reprezentacja Hondurasu zagrała przeciwko zawodnikom z Chile. Niestety przegrali z zawodnikami Amerykańskimi. Spotkanie zakończyło się skromnym wynikiem przewagi jednopunktowej dla Chile, 1:0. Piłkarze zagrali na stadionie Mbombela Stadium w Nelspriut. Jedyną bramkę tego spotkania zdobył Jean Beausejour. Dotychczasowymi zawodnikami z Chile, którzy otrzymali żółte kartki od arbitra byli Matias Fernandez oraz Carlos Carmona. W zespole Hondurasu takowymi zawodnikami był Wilson Palacios. Następnym meczem zagranym przez Honduras będzie spotkanie z Hiszpanią, 21 czerwca o 20:30. Chile zagra następnie ze Szwajcarią tego samego dnia o 16:00.
18 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Brazylia Górą

        W ostatnim wtorkowym spotkaniu Mistrzostw Świata w RPA zagrali Brazylia z Koreą Płn. Brazylijczycy zwyciężyli z Koreańczykami 2:1. Był to także ostatni mecz w grupie G. Po tym spotkani Brazylia bez problemów przeskoczyła na pierwsze miejsce bez jakichkolwiek równych ze sobą rywalów. Za nią stoją Portugalia i Wybrzeże Kości Słoniowej po jednym punkcie. Na ostatniej pozycji bez punktowa drużyna z północnej Korei. Ale z czystym sumieniem można pogratulować przepięknej, czystej gry Koreańczykom. Otóż ci nie zdobyli żadnej kartki to pierwsza taka sytuacja na tegorocznym Mundialu. Brazylijczyk Ramires otrzymał jedna żółtą kartkę, a jak na 11 zawodników to też godne podziwu. Strzelcami w drużynie Brazylijskiej byli Maicon i Elano, zaś w składzie przeciwnym był to Ji Yun-Nam. Gratulacje!

18 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        I jeszcze jeden. Fatalnie!

        Przykro nam stwierdzić, że dzisiejszego dnia wynikiem następnego spotkania był remis. I to bezbramkowy. Już szósty remis w tym drugi bezbramkowy tego turnieju. Warto wspomnieć że ze sobą grali Portugalia i Wybrzeże Kości Słoniowej. A spodziewaliśmy się czegoś więcej. Od Portugalii można wiele wymagać, ale dzisiaj pokazała że nie można na nią liczyć. Żółtą kartkę w Portugalii zyskał piłkarz, od którego wymagało się strzelenie co najmniej jednego gola, a stać go nawet na hat-tricka. Owym piłkarzem reprezentacji Portugalii jest Cristiano Ronaldo. Dla Wybrzeża kości słoniowej, żółte kartki otrzymali Dider Zokora oraz Guy Demel. Chcemy przypomnieć, że jeszcze dziś rozegrany zostanie ostatni mecz tej kolejki w grupie G, Brazylii z Koreą Płn. Ale po tym co widzieliśmy w przypadku Portugalii nie liczmy na fascynujący mecz. Na razie klasę pokazali tylko Niemcy.

15 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Remis za remisem.

        W rozpoczęciu wtorkowych rozgrywek Mistrzostw Świata w RPA zagrali, Nowa Zelandia ze Słowacją. Był to kolejny, już piąty remis tegorocznego Mundialu. Ale na szczęście nie bezbramkowy. Mecz zakończył się wynikiem 1:1. Bramkę dla Nowej Zelandii strzelił Winston Reid, po otrzymaniu piłki od Shane Smeltza. W Słowacji był to Robert Vittek. Jeśli chodzi o kartki to sędzia rozdał ich trzy. Dwie dla Nowej Zelandii, jedną dla Słowenii. Następny mecz będzie rozgrywany już w grupie G przez Wybrzeże kości słoniowej z Portugalią jeszcze dzisiaj. I ostatnim dzisiejszym spotkaniem będzie mecz Brazylii z Koreą Płn.

15 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Mistrzowie zremisowali

        Już ostatnim meczem, który zagrali w poniedziałek, był mecz Włoch z Paragwajem. Ale spotkanie nie wyjawiło prawdziwego zwycięzcy. Był remis. Jak na mistrzów świata w pierwszym meczu przegrać to problem. Gol, który nie dał wygrać Włochom był strzał Antolina Alcaraza. Włosi strzelili poprzez Daniela De Rossi. Było to pierwsze spotkanie w grupie F. Upomnienie w postaci żółtej kartki dla Włoch otrzymał Mauro Camoranesi. W przypadku Paragwaju był to Victor Caceres. Reprezentacja Włoch w następnym meczu zmierzy się z Nową Zelandią, a Paragwaju ze Słowacją.

15 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Zwycięstwo Japonii

        Drugim poniedziałkowym spotkaniem był mecz Japonii z Kamerunem. Był to również drugi mecz w grupie E. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla japońskiej drużyny z Azji. Po strzale Keisuke Honda, Japończycy zyskali prowadzenie nad Kamerunem, które utrzymali do końca meczu. Tym samym przeskoczyli tuż pod Holandia, na drugie miejsce grupy E. Gola by nie było gdyby nie piękne podanie Daisuke Matsui. Reprezentacja z Kamerunu otrzymała jedynie jedną kartkę. Arbiter dał kartkę Nicolasowi N Koulou. Ale nie tylko jemu. Żółtą kartkę dał też Japończykowi Yuki Abe. Drużyny zagrały na Free State Stadium w Bloemfontein. Następnie Kameruńczycy zagrają z Danią. Japonia zaś z Holandią.

15 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Holandia – Dania

        W poniedziałek 14 czerwca o godzinie 13:30, Holandia zagrała z reprezentacją Danii. Było to pierwsze spotkanie w grupie E. Holendrzy zwyciężyli 2:0. Bramkę dla zespołu zyskał Dirt Kuyt. Tłumaczę dla czego zyskał, skoro zwyciężyli dwoma bramkami. Otóż druga bramka była samobójcza. Pierwsza taka na tegorocznym Mundialu. Go wpadł po podaniu Eljera Elia. W Dani żółtą kartkę otrzymał Simon Kjaer. W drużynie zwycięskiej karki zyskało dwóch zawodników. Robin van Persie i Nigel de Jong. Następne mecze w fazie grupowej w grupie E będzie spotkanie Japonii z Kamerunem.

15 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Niemcy zniszczyli Australię

        W ostatnim niedzielnym spotkaniu zagrały dwie reprezentacje – Niemcy i Australia. Został pobity nowy rekord tegorocznego Mundialu. Otóż wynik tegoż spotkania zakończył się wynikiem 4:0. Australią wcale nie dawała sobie rady z Niemiecką drużyną. Już w 8 minucie zaczęli prowadzić po golu Lukasa Podolskiego. Następne bramki wpadały kolejno przez kolejnego Polaka Miroslava Klose, później w następnej połowie już przez zawodników niemieckiego pochodzenia – Mueller oraz Cacau. Australijczycy mieli jedynie kilka okazji do strzelenia bramki, których i tak nie wykorzystali. Ale nie można powiedzieć, że nie strzelili z własnego powodu, po prostu nie mogli pokonać potężnego niemieckiego bramkarza. Niemcy bez zarzutów od razu przeskoczyli na podium na razie tabeli grupowej a w przyszłości może jeszcze wyżej.

15 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Pierwsze, pierwsze, pierwsze

        W popołudniowym spotkaniu Serbii z Ghaną działo się nie mało. Mimo, iż spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla Ghany to obydwie drużyny miały ręce pełne roboty. Bramkę strzelił Asamoah Gyan z rzutu karnego. Strzał oddał w lewą, górną część bramki, a bramkarz rzucił się po ziemi w stronę prawą. Ale akcji podbramkowych przy bramce jednej jak i drugiej nie zabrakło. Na przykład jedyna groźna akcja Serbii tuż pod samą bramką, fenomenalny strzał i jeszcze bardziej fenomenalna obrona bramkarza, który nie dał za wygraną i wybił piłkę za bramkę. Afrykańscy zawodnicy mieli więcej okazji, ale w tym przypadku bramkarz spisał się słabiej niż u zwycięzców, ale obrona zasłaniająca i wybijająca wszystkie piłki była niezastąpiona. Warto też dodać, że to pierwsze zwycięstwo Afrykańskiej drużyny, pierwszy raz Afrykańska drużyna jest faworytem grupy i karny, który został wykonany na meczu był pierwszym na tym mundialu.

15 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Wiwat dla Słowieni

        Pierwszym niedzielnym spotkaniem był mecz Algierii ze Słowenią. Mecz zakończył się przyjemnym dla Słowenii rezultatem. Wygrali 1:0. Jak oceniają mecz specjaliści był on wyrównany. Bramkę na drużyny strzelił Robert Koren po otrzymaniu piłki od Bojana Jokicia. Strzału nie wyciągnął bramkarz, który o bezpieczeństwo swoje i drużyny nie musi się martwić ??? ma jeszcze dwóch kolegów bramkarzy. Kartki dla przegranego składu zdobył Nassan Yebda- żółtą oraz Abdelkader Ghezzal ??? dwie żółte, czerwoną. Dla zwycięzców spotkania po żółtej kartce otrzymali Aleksander Radosavljevic i Andrej Komac. Tym samym arbiter rozdał 6 kartek dzisiejszego spotkania. Na razie w całym Mundialu kartek zostało rozdanych aż 27 (25 żółtych i 2 czerwone). Zawodnicy zagrali na Peter Makaba Stadium w Polokowane. Warto wspomnieć że typowana do odpadnięcia z grupy Słowenia stoi na pierwszym szczeblu tabeli grupy C. Za nimi stoi Anglia z USA, a na szarym końcu Algieria.

13 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Po raz trzeci

        Ostatnim meczem sobotnich rozgrywek było spotkanie Anglii z USA. Ale po raz trzeci zasmucili nas piłkarze. Dlaczego? Dlatego, że znowu był remis, już trzeci raz. Ale mimo wszystko należą się gromkie brawa dla strzelców: Stevena Gerrard???a z Anglii oraz Clint Dempey???a z USA. Podczas meczu nie zabrakło oczywiście kartek. A było ich aż 6, po trzy dla reprezentacji. Oto kartkowicze : James Milner (Anglia), Jamie Carragher (Anglia), Jay DeMerit (USA), Robbie Findley (USA), Steve Cherundlolo (USA), Steven Gerrard (Anglia). Następnym przeciwnikiem Anglii będzie Algieria 18 czerwca o 18:30. USA będzie musiało się zmierzyć z Słowacją, również 18 czerwca ale o godzinie 16:00.

13 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        "1:0 - dwa-dwa"

        Kolejnym meczem może już nie w takim stopniu ciekawym jak poprzednie spotkanie Korei z Grecją był mecz Argentyny z Nigerią. Argentyna wygrała jedynie jednym golem ale zyskała trzy punkty w tabeli i przeskoczyła na drugie miejsce tuż za Koreą Płd. Mimo, iż mają identyczną ilość punktów to korejczycy maja więcej bramek na swoim koncie. Zwycięstwo dla Argentyny zapewnił strzał Gabriela Heinze prosto w bramkę przeciwników. A jeśli chodzi o grę Fair-Play to z Argentyny żółtą kartkę otrzymał Jonas Gutierrez, a dla Nigerczyków Lukman Haruna. Zespoły grały na Ellis Park w Johannensburgu o godzinie 16:00. Kolejnymi spotkaniami reprezentacji grających dzisiejszy mecz to spotkanie (jak sądzimy) nie krępujące się pokazywać co to prawdziwy mecz Lidera grupy Korei Płd. z drużyną stojącą na drugim szczeblu tabeli grupy B Argentyny. Nigeria zaś zajmujące ostatnie miejsce na podium w grupie zagra z Grecją (na razie) najsłabszą w grupie. Więc jako podsumowanie dwóch dni rozgrywek i dzisiejszego spotkania, można powiedzieć, że dzisiejszy mecz zakończył się wynikiem 1:0 , a Mundialu 2-2:2. Dwa zwycięstwa, Dwie przegrane, Dwa Remisy.

12 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Na to czekaliśmy

        Powinniśmy podziękować zawodnikom Korei Płd. Otóż zagrali oni bardzo piękny i przejrzysty mecz. Prawdę mówiąc zaskoczyli nas oni, ponieważ jako zwycięstwie tego meczu typowaliśmy Grecję, ale to było miłe zaskoczenie. Szkoda, że ciekawość tegorocznego Mundialu zaczyna się dopiero w trzecim spotkaniu. Ale dobre to niż nic. Piłkarzami, którzy piłkę umieścili w bramce przeciwników byli Lee Jung- Soo oraz Park Ji- Sung. Świetność gry potwierdza też fakt, że Koreańczycy nie dostali żadnej kartki. Grecja otrzymała jedynie jedną. Więc w podsumowaniu meczu, jeśli chodzi o agresywność zawodników był słaby. Te spotkanie zostało rozegrane na Nelson Mandela Bay Stadium w Port Elizabeth. Kolejnym spotkaniem Greków będzie mecz z Nigerią, 17 czerwca o godzinie 16:00 na Free State Stadium w Bloemfontein. Kolejnym przeciwnikiem faworytów grupy B, będzie Argentyna, a zmierzą się z nimi na Soccer City w Johannensburgu o 13:30. Kolejnym przykładem tego że typowanie zwycięzców nigdy nie jest pewne. Ale szczerze mówiąc to na co my liczyliśmy - Grecja jest na tyle słaba żeby przegrać z reprezentacja Polski 2:0, a my chcieliśmy zwycięstwa Greków.

12 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Kolejne mecze

        Już jutro kolej na mecze grup B i C. Pierwszym jutrzejszym meczem, będzie mecz Korei Płd. z Grecją o 13:30. Zawodnicy zagrają na Nelson Mandela Bay Stadium w Port Elizabeth. Kolejnym spotkaniem będzie mecz Argentyny z Nigerią o 16:00 w Johannensburgu na stadionie Ellis Park. Ostatnim meczem z 12 czerwca będzie pojedynek Anglii z reprezentacją USA. Ci zagrają w Rustenburgu o godzinie 20:30 na Royal Bafokeng Stadium . Po dwóch nieciekawych spotkaniach remisowych może trafi sie jakiś emocjonujacy mecz np. Anglików. Tamte spotkania nie ujawniły zwyciezców, ale te mecze może będą całkiem inne. Typowani zwycięzcy sobotnich spotkań to: Grecja, Argentyna oraz Anglia.

11 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Aj i znowu remis

        Kolejnym spotkaniem pierwszego dnia rozgrywek był mecz Francji z Urugwajem. Niestety oni jak ich poprzednicy z RPA i Meksyku nie mogli zyskać wystarczajacej przewagi nad przeciwnikiem aby wygrać spotkanie. Te zakończyło się bezbramkowo. Ten mundial zaczyna się nudno stwierdzają niektórzy, ale nam nie pozostaje nic jak tylko czekać na ciekawsze spotkania tegorocznych rozgrywek Mistrzostw Świata. Ale nie było wcale nudno do końca. Otóż sędzia rozdał aż siedem zółtych kartek i jedną czerwoną. Zawodnikiem, który zdobył dwie żółte kartki dla zespołu jest urugwajczyk Nicolas Lodeiro. Łącznie Urugwaj zdobył 5 kartek, Francja 3. Ogólnie tegoroczni arbitrzy rozdali na Mundialu już aż 12 kartek.

11 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Pierwsze spotkanie - pierwszy remis

        Jak wiemy pierwszy mecz Mundialu rozegrało RPA z Meksykiem. Nie było to tylko pierwsze spotkanie był to też pierwszy remis na tegorocznych Mistrzostwach. Mecz zakończył sie wynikiem 1:1. Bramkę dla gospodarzy zdobył Siphiwe Tshabalala, dla przeciwników Rafael Marquez. Ale niestety nie zabrakło też żółtych kartek. Arbiter rozdał ich aż 4. Dwie dla Meksyku i dwie dla RPA. Kolejny mecz który zagra drużyna Rafaela Marqueza odbędzie się 17 czerwca o 20:30 na Peter Mokaba Stadium w Polokowane z Francją. Drużyna z RPA następny mecz zagra z Urugwajem na Loftus Versfeld Stadium w Pretorii o 20:30.

11 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Pierwsze mecze

        Dzisiaj, w pierwszy dzień Mistrzostw rozegrane zostaną dwa mecze. RPA przeciwko Meksykowi oraz Francja przeciwko Urugwajowi. Spotkania odbędą się na, arenie Soccer City w Johannensburgu - gospodarzy z Meksykiem, Green Point Stadium w Kapsztadzie - Francuzów z Urugwajczykami. Z wielu innych źródeł i sond zwycięzcami dzisiejszych meczy zostanie Francja oraz RPA, ale wszytsko jest możliwe.

11 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski

        Start Mundialu w RPA

        Już w piątek, 11 czerwca rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Z tej okazji postanowiliśmy prowadzić podstronę z informacjami na temat Mundialu. Mimo, iz nasza reprezentacja nie dostała się do rozgrywek o puchar to i tak z zapałem będziemy pisać o ciekawych spotkaniach innych drużyn.

10 czerwca AD 2010, Sz. Lewandowski


© 2010 - SLO Przemków - Sz. Lewandowski, P. Juchom - wszelkie prawa zastrzeżone.