SLO Przemków








profile















     
  Warto zobaczyć
  Galeria Guzika
  Gry
  Muzyka
  Sport



  Kromka Słowa
  Liturgia Godzin
  Pismo Święte
  Czytania
  Gość diecezjalny



  Galeria
  Galeria






  Linki
  Linki






  Kontakt
  Kontakt






            
                
                                                                                                                                    

Piotr Guzikowski
    

    


   Rocznik:
  1989

   Stopnie formacyjne:

  Kandydat:
luty 1997 roku   

  Ministrant: maj 1997 roku   

  Lektor: wrzesień 2005 roku   

  Koniec służby: 28 listopada 2011 roku

  Szkoła: PWR Wrocław




Skąd wziął się u Ciebie pomysł na bycie ministrantem?
       Dokładnie tego nie pamiętam. Było to bardzo dawno … (niektórzy z Was – ministrantów jeszcze się wtedy nie urodzili). Wydaje mi się, że po prostu bardzo podobało mi się to, że mogę być blisko ołtarza. Bardziej chciałem chyba „coś” w kościele robić – niż myślałem o służeniu Panu Bogu.

Czy obowiązki ministranta przeszkadzają Ci w innych zajęciach?
Jeżeli tak to jak sobie z tym radzisz?

       Samo bycie ministrantem nie przeszkadzało mi w niczym. (pisze w czasie przeszłym bo teraz już służę tylko okazyjnie). Czasami problemów szukałem sobie sam. Bardziej z lenistwa przed pójściem do kościoła niż z wielkiego natłoku obowiązków. Więc patrząc z perspektywy kilku ładnych lat bycia ministrantem … zachęcam do pokonywania lenistwa :-)

Masz jakieś inne zainteresowania, coś co lubisz robić i czemu poświęcasz dużo czasu?
       Lubię robić zdjęcia. Może nie zawsze wszystko wychodzi tak jak bym tego chciał … ale to świetna zabawa :-)

Jak oceniasz swój wkład w życie parafii?
       Mój wkład w życie parafii – teraz raczej mały. Wydaje mi się, że kiedy spędza się większość roku poza Przemkowem ciężko jest się zaangażować – jednak zawsze kiedy mogę staram się Was wspierać :-) i staram się pamiętać w modlitwie.

Czy bycie ministrantem ma jakiś wpływ na Twoje postępowanie, zachowanie?
       Bycie ministrantem zobowiązuje do stawania się coraz lepszym – jednak jak sami wiemy – nie zawsze nam to wychodzi. Bycie ministrantem pomogło mi przetrwać cięższe chwili kiedy ludzie śmiali się z mojej wiary.
          I wydaje mi się, że doskonalenie nie zależy tylko od ilości Eucharystii, nabożeństw czy adoracji w których się wzięło udział, najpierw trzeba wygrać w sobie walkę o chęć bycia lepszym – wybrać sobie szczególnie w wielkim poście jedno – lecz konkretne postanowienie, które Ciebie udoskonali – a po wielkim poście trwać w nim.

Ministrant wszechczasów ;-))
najdłuższy staż w parafii (od maja 1997)


© 2012 - SLO Przemków - P.Juchom - wszelkie prawa zastrzeżone.